Shiny Happy People Laughing

IMG_4528

   Od początku planowałam, że drugim moim postem dotyczącym pomysłu na podróże będą Filipiny. Jednakże gdy usłyszałam, że Haiyan uderzył w to piękne miejsce zamieniając rajskie wyspy w zgliszcza dopadły mnie wątpliwości. Jak mogę w obecnej sytuacji rozpływać się nad pięknymi plażami, smakowitym jedzeniem i szczerymi uśmiechami lokalnych mieszkańców, gdy wiem, że ponad 5 000 osób zostało zabitych, wiele uznaje się za zaginione, a reszta ludzi żyje w nędzy szukając wody zdatnej do picia oraz jakiegokolwiek jedzenia? Jest to bardzo ciężki temat, ale pomyślałam sobie, że właśnie w takiej sytuacji powinnam opisać to miejsce i opowiedzieć jak wyglądało przed tą klęską i za pewne jak będzie znowu wyglądało za jakiś czas.

IMG_4508Palawan Island

   Filipiny są dla mnie szczególnym miejscem. Gdy myślę o wakacjach w głowie pojawia mi się plaża wyspy Palawan lub knajpki na Boracay. Jest to miejsce, w którym cudownie można się zrelaksować i niczym nie przejmować.

IMG_4659Banana Island

   Zdjęcia zdradzają jak pięknie jest na Filipinach, natomiast musicie mi uwierzyć na słowo, że ludzie mieszkający na tych wyspach są również cudowni. Nigdzie nie spotkałam tak wesołych, uśmiechniętych i życzliwych ludzi jak tam. Zaraz ktoś mi zarzuci – dla turystów za pieniądze w każdym kraju znajdą się życzliwi ludzie. Otóż nie! Mieliśmy okazję przekonać się na własnej skórze, że tak nie jest. Byliśmy na Boracay, mąż na innej wyspie wypatrzył deski, na których miejscowi ślizgali się na plaży po wodzie (coś jak deskorolka ale bez kółek). Koniecznie chciał spróbować tej zabawy, ale nigdzie nie mogliśmy znaleźć wypożyczalni tych konkretnych desek.  Na Boracay tylko miejscowi ślizgali się na nich. Gdy po dłuższym poszukiwaniu zrezygnowani wracaliśmy do hotelu, uliczny sklepikarz nas zaczepił i wypytywał skąd jesteśmy i jak nam się podoba na tej wyspie. Po krótkiej rozmowie wyszło, że nie możemy nigdzie znaleźć tej deski. Następnego dnia rano, przyszedł on pod nasz hotel z zupełnie inną deską. Podziękowaliśmy mu mówiąc, że to nie o taką deskę chodzi (to była deska do pływania na falach na brzuchu –też fajna zabawa 🙂 ). Wieczorem znowu pojawił się on pod naszym hotelem i zagadnął nas, że znalazł wypożyczalnię tych desek. Jak każdy Polak wyczuwałam w tym podstęp, ale widziałam nadzieję w oczach męża, wiec grzecznie poszliśmy za owym Panem, który nas zaprowadził wprost do wypożyczalni sprzętów, pełnej „tych” desek. Mąż z radości wyciągnął kilka dolarów w ramach „podziękowania” – co w innych krajach jest zupełnie normalne – wręcz wymagane. Pan poklepał męża po ramieniu, życzył mu udanej wizyty na Filipinach i odszedł bez pieniędzy. W kolejne dni często go mijaliśmy i za każdym razem życzliwie nas witał i mówił, że cieszy się, że turyści przyjeżdżają na Boracay, bo dzięki temu wielu lokalnych mieszkańców ma pracę. Byliśmy naprawdę mile zaskoczeni, gdyż w większości miejsc odwiedzonych przez nas, każda osoba świadcząca jakąkolwiek usługę, zawsze oczekiwała napiwku. A tu takie miłe zaskoczenie!

IMG_8548Boracay Island

   Kolejnym fenomenem wartym opisania jest muzykalność Filipińczyków. W każdy barze, restauracji czy dyskotece jest muzyka na żywo. Co więcej, nie ma jednej gwiazdy wieczoru, lecz po kilka na jeden wieczór! Można się relaksować przy bardzo tanich drinkach słuchając kobiety śpiewającej covery znanych rockowych piosenek, następnie zespołu rockowego z własnym repertuarem i zakończyć wieczór w utworach bluesowych granych przez starszego Pana. Jest tam niesamowity klimat! Dla mnie – ogromnej fanki muzyki na żywo – nie ma nic lepszegoJ Niesamowite jest również to, że Filipińczycy śpiewają całe dnie. Całkiem zabawne oraz przyjemne było dla mnie, gdy serwując śniadanie w hotelu, kelnerki śpiewały sobie pod nosem aktualne hity a Panowie obsługujący gofrownicę i ekspres do kawy dośpiewywali im „chórki” 🙂 Cała ta muzyka tworzy tam atmosferę relaksu, spokoju i radości. No bo jak tu się nie uśmiechnąć słysząc coś takiego?

IMG_4651Snake Island 

   Mówiąc o Filipinach nie można pominąć faktu, że jest to bardzo biedny kraj. Duża część społeczeństwa mieszka w domkach na palach, bez dostępu do bieżącej wody i kanalizacji. Wodę przynoszą sobie z rzek lub studni. Jadąc przez wyspę mija się wiele dzieci bawiących się na ulicach kamieniami i patykami. Prąd jest jedynie w turystycznych miejscowościach. W środku wyspy ludzie żyją w niewyobrażalnych dla nas warunkach. Pomimo tej biedy, Filipińczycy radzą sobie. Budują domki na palach, aby w czasie pory deszczowej nie podmyło ich domów i mieli zawsze suchy kąt. Hodują zwierzęta, uprawiają ryż i łowią ryby aby zapewnić posiłek rodzinie. Jeżeli któryś z członków rodziny dostanie pracę w turystycznym rejonie, np. w hotelu, będzie w stanie wyżywić całą rodzinę. Dziewczynki uczą się języka angielskiego, by móc wyjechać do Hong Kongu jako opiekunki do dzieci. Dzięki temu będą mogły pomóc całej swojej rodzinie. Chłopcy wychowują się na kutrach rybackich ucząc się zawodu rybaka. Tak wygląda życie mieszkańców wysp na Filipinach. Oczywiście są również ludzie zamożniejsi, mieszkający przykładowo w stolicy –  Manili, których dzieci mają możliwość pójścia na uniwersytet. Jednakże tych ludzi jest zdecydowanie mniej.

IMG_8743Willy’s Rock

   Jeżeli chodzi o wybór miejsca na Filipinach na wypoczynek, to osobom z dziećmi chcącym wypocząć polecam wyspę Palawan – miejscowość Puerta Princessa. Jest tam pięknie, ale i spokojnie. Oczywiście można nurkować, pływać na desce czy zwiedzać łodziami pobliskie atrakcje, ale generalnie od hoteli na plażach do centrum rozrywki jest dość daleko. My spędzaliśmy tam Boże Narodzenie, gdzie zależało nam głównie na odpoczynku. Rodzinom z dziećmi lub osobom, które chcą uciec od zgiełku bardzo polecam to miejsce. Plaże są piękne i ogromne, natomiast nie ma tam tłumów turystów.IMG_4521Puerto Princesa

    Osoby, które od wakacji oczekują czegoś więcej niż spokoju i relaksu – polecam wyspę Boracay. Typowo turystyczna, imprezowa wysepka. W dzień można się opalać na leżakach wystawionych na plażę przez hotel, a wieczorem jest masa restauracji, pubów i dyskotek zachęcających turystów niskimi cenami drinków i jedzenia. Nie zabraknie atrakcji również dla osób buszujących po lokalnych sklepikach w poszukiwaniu skarbówJ Sama przywiozłam piękną ramkę na zdjęcia oraz bransoletki z masy perłowej –cudowne! Osobiście szybko nie zapomnę naszych ostatnich wakacji na Boracay. Właśnie tam padło jedno z najważniejszych pytań które dostaje się w życiu… 🙂

IMG_8814Boracay Island

   Do zdobycia została nam jeszcze jedna bardzo popularna wyspa Bohol. Jest na niej mnóstwo atrakcji do zobaczenia, dlatego czekam, aż wszystko w rejonie Filipin się uspokoi aby spokojnie móc tam pojechać i rozkoszować się ponownie tym cudownym miejscem.

Bohol-Chocolate-HillsChocolate Hills 

dumaluanDumaluan Beach

tarsier2The Philippine Tarsier

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s