No More Excuses !

goals
Dzisiejsza data skłoniła mnie do pewnych przemyśleń i podsumowań. Przede wszystkim wakacje się kończą… Z jednej strony smutno mi z tego powodu, gdyż mam wrażenie, że większość roku upływa mi w oczekiwaniu na te kilka ciepłych dni, gdy weekendy spędzam nad jeziorem szalejąc w wodzie, czy po prostu na świeżym powietrzu rozkoszując się słońcem. Mimo iż w tym roku pogoda mnie nie zawiodła – wszędzie, gdzie byłam w czerwcu, lipcu czy sierpniu piękne słońce i wysoka temperatura jechała ze mną – czuję niedosyt. Patrząc na pochmurne niebo za oknem smutno mi, że znowu muszę czekać prawie cały rok na taką pogodę. Z drugiej strony, w czerwcu dopadło mnie rozleniwienie i trwało to aż do końca sierpnia… Na fitnessie prawie zostałam wpisana na czarną listę, tyle razy nie poszłam na zajęcia, praca pisemna na zaliczenie studiów podyplomowych, którą miałam przez wakacje napisać jest póki co tylko w planach, a blog … ehh… pajęczyny go pokryły tak długo na niego nie zaglądałam!

Mając na uwadze, że dziś jest pierwszy dzień września i do tego pierwszy dzień tygodnia, to jest to idealny moment, żeby przejść na dietę, zacząć pisać posty, zacząć regularnie ćwiczyć, zacząć wybierać zdjęcia do wklejenia do albumu… ogólnie jest to dobry moment na START!

Goal_Setting

Dlatego idąc dalej tą drogą postanowiłam postawić sobie cele na jesień, a jak wiemy cele muszą być SMART (S- specific – ma być konkretny, M – measurable – możliwy do określenia najlepiej liczbowo, A – achievable – realny bez ubarwniania, R – relevant – ważny dla Ciebie, T – Time-related – określony jednoznacznie w czasie)

Definicje, definicjami, natomiast przejdźmy do konkretów na praktycznym przykładzie 🙂 Oto moje cele na najbliższe 3 miesiące:

  1. Ćwiczyć regularnie !

Stawiam ten cel na pierwszym miejscu, bo do ćwiczeń mam bardzo słomiany zapał. Oczywiście, że wiem, że ćwiczenia są zdrowe, oczywiście, że wiem, że będę się po nich czuła rewelacyjnie (endorfiny, etc.), oczywiście, że wiem, że najgorzej jest zacząć a później już będzie łatwiej… Oczywiście… eh… Problem polega na tym, że jestem mistrzem wymówek! Dlatego zaczynam walkę z wymówkami i zaczynam regularnie ćwiczyć – co najmniej 2 razy w tygodniu.

  1. Jeść zdrowo !

Aż wstyd! Studiuję podyplomowo dietetykę, a moje nawyki żywieniowe są po prostu słabe…. Brak śniadania, wieczorne obżarstwo,… ehh. Od dziś zaczynam jeść regularnie 5 posiłków dziennie, rano przed wyjściem do pracy porządne śniadanie, ostatni posiłek na 3 godziny przed snem, itd. Fast Food’om mówię stanowcze NIE!

  1. Pisać regularnie bloga !

Jak już wyżej wspomniałam, jestem mistrzem wymówek, dlatego gdybyście mnie zapytali, dlaczego nie napisałam przez całe wakacje ani jednego posta, mogłabym Wam podać milion powodów dlaczego tego nie zrobiłam. Nie miałam czasu (mój ulubiony), taka ładna pogoda, lepiej pójść na spacer, każdy weekend jakiś wyjazd (więc ponownie nie miałam czasu), cały czas się zapoznaję z nowym komputerem, uczę się dopiero programu do obróbki zdjęć, a przecież post bez ładnych zdjęć nie może być opublikowany (jakoś wcześniej mi to nie przeszkadzało?!), itd. Tak więc przez jesień postaram się publikować co najmniej 1 post na dwa tygodnie (mając na uwadze moje ostatnie poczynanie to i tak całkiem nieźle, prawda?).

  1. Pomaluję mieszkanie !

Dość przyziemny cel, ale jeśli bym go tu nie napisała, pewnie by nie został zrealizowany :). A teraz mój Mąż ma motywację, aby pomóc mi zrealizować ten cel, bo powiedzmy sobie szczerze, to również cel dla niego :). Głupio by było, gdyby na koniec jesieni okazało się, że wszystkie moje cele zostały zrealizowane, a ten jeden nasz wspólny nie. Tak więc pędzle w ruch!

  1. Przeczytam 6 książek !

Wiem, że 6 książek to nic, ale mając na uwadze, że do tej pory jakoś zawsze mam problem ze znalezieniem czasu na czytanie, bo serial, bo kino, bo wyjście, bo nie jeżdżę komunikacją miejska (mówiłam ! mistrz wymówek!), 6 książek w 3 miesiące to dla mnie naprawdę wyzwanie! Już nawet mam pomysł, które pójdą na pierwszy ognień 🙂

The questionnaire

Tak więc obnażyłam się przed Wami moimi celami na tę jesień i liczę na Wasze wsparcie w dążeniu do ich realizacji. Kiedyś usłyszałam na studiach (tych pierwszych), że gdy głośno się powie jaki jest nasz cel i usłyszą go ludzie z naszego otoczenia, motywacja do realizacji tych celów rośnie i jest większa szansa, że zostaną one zrealizowane. Teraz głupio by mi było znaleźć kolejne wymówki i nie osiągnąć moich celów, skoro wszyscy o nich wiecie. Zweryfikuję co udało mi się osiągnąć na koniec listopada. Zachęcam Was wszystkich do postawienia sobie celów na najbliższy okres. Już nie mogę się doczekać dumy jaka będzie mnie rozpierać, gdy po tych trzech miesiącach okaże się, że wszystkie cele zostały zrealizowane! Tak więc do dzieła!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “No More Excuses !

  1. Pingback: Jesienne cele – podsumowanie | Pomysły które ułatwią Ci życie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s