Listopadowe Wyzwanie Blogowe

Już od kilku miesięcy regularnie czytam blog Uli i za każdym razem, gdy publikowała wyzwanie blogowe, coś mi stawało na drodze do wzięcia w nim udziału. Najczęściej – jak to bywa w moim przypadku – brakowało mi czasu (tak mi się przynajmniej wydawało) lub minął termin publikacji w ramach wyzwania. Tym razem przeczytałam o wyzwaniu w pierwszy dzień jego trwania i zdecydowałam się podjąć listopadowe wyzwanie. Więcej o wyzwaniach blogowych znajdziecie tutaj.
Przyznam, że tematyka tego miesiąca przypadła mi do gustu, dlatego tym bardziej ucieszyłam się na realizację tego wyzwania 🙂

Pierwsze zadanie polega na odpowiedzi na pytanie:

Co bym zrobiła, gdybym miała 100 tys. zł na koncie w banku?

Muszę się Wam przyznać, że często gram w totka, gdy są duże kumulacje. Duże – czyli takie powyżej 5 mln. Zawsze wtedy wyobrażam sobie co bym zrobiła, gdybym wygrała taką kasę. W mojej głowie tworzą się piękne obrazy dalekich podróży, pięknego domu, itd. Jednakże do realizacji tych marzeń potrzebowałabym znacznie więcej niż 100 tys. zł. Kwota w tym zadaniu jest zarówno bardzo duża jak i bardzo mała. Myślę, że 100 tys. zł nie zmieniłoby diametralnie mojego życia. Za tę kwotę, nie można kupić mieszkania w Warszawie, nie postawiłoby mnie to w sytuacji, gdzie mogę rzucić pracę i zająć się sama pracą charytatywną. Tak więc jest to za mała kwota do realizacji wszystkich moich marzeń. Z drugiej strony 100 tys. zł to naprawdę sporo kasy! Tak więc odpowiadając na pytanie zadane przez Ulę, gdybym miała 100 tys. zł na koncie to:

1. Pojechałabym na 2 tygodnie do Japonii.

Zawsze marzyła mi się wycieczka do Japonii, jednakże jest bardzo drogi kraj. Sam przelot to najmniejsza część kosztów związanych z wakacjami w Japonii. Na miejscu noclegi, transport i jedzenie jest bardzo drogie. Tak więc mając 100 tys. zł na koncie, część z tej kasy przeznaczyłabym na podróż do Japonii. W kwietniu, bo w kwietniu kwitną wiśnie.

2. Kupiłabym sobie i Mężowi coś ładnego.

prezent

Nie wydałabym na to zbyt dużo pieniędzy, ale sprawiłabym sobie jakiś piękny drobiazg, na który obecnie szkoda mi kasy. Pewnie byłaby to biżuteria, albo zegarek. I coś dla Męża – sam by zadecydował co to miałoby być.

3. Wpłaciłabym pieniądze na konto oszczędnościowe.

Jak już wspomniałam 100 tys. zł nie zmieniłoby diametralnie mojego życia, dlatego pieniądze wpłaciłabym na konto oszczędnościowe, by w przyszłości, gdy dozbieram do tego odpowiednią kwotę, mogłabym zrealizować jedno ze swoich droższych marzeń 🙂

Wyzwanie-blogowe_baner_300

Reklamy

11 uwag do wpisu “Listopadowe Wyzwanie Blogowe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s