Listopadowe Wyzwanie Blogowe – Dzień 2

Kolejny wpis dotyczący wyzwania blogowego. Dziś muszę napisać coś na temat:

Ulubionej listy muzycznej do pracy kreatywnej.

Od zawsze mojemu życiu towarzyszy muzyka. Podobno, gdy byłam małym dzieckiem i jechałam w wózku, najpierw było mnie słychać a dopiero potem widać. Jeszcze nie do końca potrafiłam mówić, a już śpiewałam „swoje” piosenki. Każdy ważny okres mojego życia, istotne wydarzenia kojarzą mi się z konkretną muzyką.Gdy wracam pamięcią do wakacji z czasów gimnazjalnych, dokładnie pamiętam jakie piosenki grałam na gitarze lub jakie utwory były grane na koncertach, na które chodziłam. Pamiętam dokładnie piosenkę, na której po raz pierwszy zatańczyłam w chłopakiem na kolonii (miałam 10 lat!). Pamiętam zespoły, o których rozmawiałam na pierwszej randce z moim Mężem… Ah te wspomnienia!

slas

Wracając do zadania na dziś. Odkąd odkryłam Spotify moja ulubiona muzyka jest znowu ciągle ze mną. Listy, które można tam znaleźć są naprawdę fajnie skomponowane. Bardzo ciężko jest mi podać jedną jedyną listę z muzyką, która pomaga mi w wykonywaniu jakiejkolwiek pracy. To wszystko zależy od mojego nastroju i od tego, co w danym momencie muszę zrobić. Przez pewien czas katowałam w kółko listę Mixed Generations Party, na której można znaleźć utwory Get Lucky Daft Punk, czy Jubel Klingande oraz imprezowe hity z poprzednich lat Jump Van Halen, czy Show Me Love Robin S. Bardzo lubię listę Rock Hits & Ballands, która zawiera większość moich ulubionych piosenek (Sweet Child O’Mine Guns N’Roses, Hotel California The Eagles) i zdecydowanie wpływa na mnie kojąco. Podobnie wpływa na mnie lista 100 Essentials, z hitami takimi jak With Or Without You U2 czy By The Sword Slash.

press.spotify.com

press.spotify.com

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić Spotify, gorąco polecam – jest to jedno z najlepszych moich odkryć ostatnimi czasy.

Wyzwanie-blogowe_baner_300

Reklamy

10 uwag do wpisu “Listopadowe Wyzwanie Blogowe – Dzień 2

  1. Aaaa… byłaś na U2! Moje odwieczne i (jeszcze) niezrealizowane marzenie. Nawet na Stingu i Cold Playu dałam radę być, a U2 dalej czeka.
    Co do Spotify, kojarzy mi się z „Pandorą” – muzyczną stroną sprzed lat, wyszukującą podobno muzykę do Twojej ulubionej. Ile ja wtedy odkryłam cudów!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s