Jesienne cele – podsumowanie

checkPamiętacie post dotyczący jesiennych postanowień ? Jesień się skończyła, więc wraz z początkiem zimy czas podsumować realizację mojego planu. Muszę przyznać, że moje jesienne plany były bardzo ambitne oraz czasochłonne. Na etapie tworzenia tych postanowień, nie wiedziałam, że zdecyduję się na 12 listopadowych randek, które pochłonęły cały mój wolny czas w listopadzie. To utrudniło mi realizację moich jesiennych planów. Wiem, że to kolejna wymówka, ale jak już kiedyś wspomniałam jestem królową wymówek 🙂

Wracając do realizacji jesiennych planów, czas się Wam przyznać co z tego zamieszania wyszło 🙂

Plan wyglądał następująco:

1. Ćwiczyć regularnie.

2. Jeść zdrowo.

3. Pisać regularnie bloga.

4. Pomaluję mieszkanie.

5. Przeczytam 6 książek.

Nie wiem czy zwróciliście uwagę,  ale w poście No More Excuses! po każdym planie znajdował się wykrzyknik. Patrząc na wykonanie tych moich planów, jestem już troszkę mniej podekscytowana :/ Pewnie się domyślacie, że nie wszystko poszło zgodnie z planem.

Punkt pierwszy poległ na całej linii… Przez pierwsze dwa tygodnie jeszcze znajdowałam czas nawet  2 razy w tygodniu na fitness, później choroba mnie rozłożyła i po tygodniowym leżeniu w łóżku już na zajęcia ciężko mi było się zebrać. Próbowałam jeszcze chodzić na Salsę, ale brak czasu (tak wiem, wymówka) i różne zobowiązania stanęły mi na drodze. Tak więc jest to cel, nad którym muszę jeszcze popracować. Motywacja moja wzrasta, gdyż w lutym planujemy wakacje, gdzie będę musiała się pokazać w bikini 🙂

Punkt drugi wyszedł mi całkiem dobrze 🙂 Całą jesień nie wychodziłam z domu bez śniadania, co weszło mi już teraz w nawyk z czego bardzo się cieszę:) Staram się jeść cały czas z głową, omijam fast food’y szerokim łukiem. Oczywiście zdarza mi się zjeść pizzę, ale nie jest to tak częste jak kiedyś. Poza tym wychodzę z założenia, że raz na jakiś czas mogę sobie pozwolić na niezdrowy przysmak.

Jeżeli chodzi o punkt trzeci, to sami możecie zauważyć, że troszkę poprawiłam częstość wpisów na blogu. Wiem, że daleko mi do ideału i publikacji postów w regularnych odstępach, np. co dwa dni, natomiast publikuję częściej, z czego jestem bardzo dumna.

Pomysł na pomalowanie mieszkania, trochę uległ weryfikacji. Kuchnię pomalowaliśmy (tak naprawdę Mąż pomalował, ale miał moje mentalne wsparcie:) ), natomiast resztę mieszkania odłożyliśmy na wakacje. Ciężko nam jest zdecydować się na kolor ścian, poza tym kilka innych projektów mamy na tapecie – jak wspomniany wyjazd w lutym, dlatego wrócimy do tematu w wakacje. Kuchnia, która po remoncie najbardziej mi przeszkadzała, została odmalowana i z resztą mieszkania już mogę żyć 🙂

Na koniec najlepsze:) Sama siebie zaskoczyłam jak dobrze mi poszło. 6 książek bez problemu przeczytałam i uzupełniłam sobie biblioteczkę o kolejne pozycje, których już się nie mogę doczekać! Postaram się w kolejnym wpisie trochę więcej Wam opowiedzieć o książkach, które przeczytałam, o tych które polecam i tych, które mnie nie powaliły. Może sięgniecie po jedną z nich 🙂

Tak wygląda podsumowanie moich celów jesiennych. Mimo, iż nie wszystko w pełni zrealizowałam, jestem zadowolona z wyniku jesiennych planów. Zima zapowiada  się bardzo intensywnie, z kilkoma wyjazdami, przyjęciami i mnóstwem planowania, dlatego pozwolę sobie nie robić żadnych planów na tę porę roku. Zbliża się Sylwester, więc czas pomyśleć nad rzeczami, które chciałabym zrealizować w 2015, ale na to przyjdzie jeszcze czas.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s